Mini prezent od Oli dla Dziadka. Szybka zakładka. O mały włos cała by się spruła, ale w porę zauważyłam, że Mała ciągnie nitkę :)
Zrobiłam też kartkę, którą przypnę do paczki z kawą. Jutro Mama wychodzi ze szpitala i zostawimy taki drobiazg w podziękowaniu za opiekę.
Translate
wtorek, 20 grudnia 2011
sobota, 17 grudnia 2011
Wolny wieczór
Dzieci dziś wyjątkowo szybko i wcześnie poszły spać, więc nie będę zmywać w kuchni (żeby ich oczywiście nie obudzić ;) ) tylko zajmę się swoim hobby.
Najpierw otworzę szkatułę:
Zakupione w Lidlu pudełko na herbaty służy mi do przechowywania mulin. Robi się w nim niestety coraz ciaśniej. Mogłam wziąć dwie sztuki.
Muszę wybrać coś stonowanego, bo będę robiła zakładki do książek dla Teścia. Jak zobaczyłam, że używa do tego celu chusteczek higienicznych od razu nasunął mi się pomysł na świąteczny upominek. Ola wie o tym zamyśle i martwi mnie, czy utrzyma tajemnicę.
Tutaj baza pod zakładki - ten zielony pasek.
Taśma w lnianym kolorze posłuży czerwonemu haftowi z małą Chinką.
Żeby mi nie zaschło w gardle.
Do dzieła!
Najpierw otworzę szkatułę:
Zakupione w Lidlu pudełko na herbaty służy mi do przechowywania mulin. Robi się w nim niestety coraz ciaśniej. Mogłam wziąć dwie sztuki.
Muszę wybrać coś stonowanego, bo będę robiła zakładki do książek dla Teścia. Jak zobaczyłam, że używa do tego celu chusteczek higienicznych od razu nasunął mi się pomysł na świąteczny upominek. Ola wie o tym zamyśle i martwi mnie, czy utrzyma tajemnicę.
Tutaj baza pod zakładki - ten zielony pasek.
Taśma w lnianym kolorze posłuży czerwonemu haftowi z małą Chinką.
Żeby mi nie zaschło w gardle.
Do dzieła!
poniedziałek, 5 grudnia 2011
wtorek, 29 listopada 2011
Kartki
Sezon rozpoczęty, Święta za pasem, a i urodziny pewnego młodego dżentelmena miały miejsce. Oto, co między robieniem teatrzyku dla córki, zmianą pieluch synkowi i gotowaniem dla męża, udało mi się ostatnio zrobić.

Czeka mnie też nie lada zadanie poprowadzenie kroniki Klubu Malucha. Bardzo się cieszę, że będę mogła dokumentować wyczyny tej miłej gromadki.
Czeka mnie też nie lada zadanie poprowadzenie kroniki Klubu Malucha. Bardzo się cieszę, że będę mogła dokumentować wyczyny tej miłej gromadki.
czwartek, 27 października 2011
Książeczka z Olimi powiedzonkami
Ola ma obecnie 2,5 roku. Mówi... od dawna. Mówi dużo, wyraźnie i... mówić lubi :)
Pierwsze słowa, nowości i próby nazywania poszczególnych członków rodziny zapisane są w specjalnym pamiętniku, prowadzonym od urodzenia.
Etap szlifowania języka, pierwszych buntów i zadawania pytań postanowiłam zawrzeć w takiej wyklejanej mini książeczce. Już na etapie zbierania materiałów i pierwszych wycinanek Ola nazwała ją: "Książeczką z Olimi powiedzonkami". Tak też dzieło to zostało nazwane.
Nie zabrakło w nim dziecięcego piętna - naklejki ze ślimakiem, którego Ola wydarła z malowanki, rozmazanego tuszu po.. solidnym kichnięciu... z czasem pewnie przybędzie jeszcze takich znaków, jak i mam nadzieję powiedzonek.
Mamusiu, mogę na chwilę zobaczyć ten tusz?
Pierwsze słowa, nowości i próby nazywania poszczególnych członków rodziny zapisane są w specjalnym pamiętniku, prowadzonym od urodzenia.
Etap szlifowania języka, pierwszych buntów i zadawania pytań postanowiłam zawrzeć w takiej wyklejanej mini książeczce. Już na etapie zbierania materiałów i pierwszych wycinanek Ola nazwała ją: "Książeczką z Olimi powiedzonkami". Tak też dzieło to zostało nazwane.
Nie zabrakło w nim dziecięcego piętna - naklejki ze ślimakiem, którego Ola wydarła z malowanki, rozmazanego tuszu po.. solidnym kichnięciu... z czasem pewnie przybędzie jeszcze takich znaków, jak i mam nadzieję powiedzonek.
Mamusiu, mogę na chwilę zobaczyć ten tusz?
Subskrybuj:
Posty (Atom)