Translate

czwartek, 11 października 2012

Minihafciki - czarny kot

Nie udało mi się wykończyć czarnego drania w terminie, ale wcale on taki mini nie jest a rozporządzenie o wydłużeniu doby o kilka godzin jeszcze nie weszło w życie.
Może ja zrobię z tego haftu igielnik? Albo okładkę na mały notes... Zobaczę jeszcze.






Chwilę temu:

Wczoraj były imieniny Daniela. Machnęłam kartkę z życzeniami:


Muszę już coś myśleć nad "Barbarą", mam pewien zaczyn w głowie, ale trzeba mierzyć zamiary na siły. Pawełek ma ciągle katar i przebijający się ząb, jak nie jeden to drugi - nie idzie mi funkcjonować normalnie.

Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze kochane komentarze i odwiedziny :) CMOKI!

poniedziałek, 8 października 2012

Pierniczkowy SAL - pierwsze krzyżyki

Przygotowania do "pieczenia ciastka":


Wymiętoszone to wszystko, ale przed małymi rączkami Pawełka nic się nie uchowa. Nie mam jeszcze małych guziczków, ale najważniejsze i najbardziej czasochłonne jest haftowanie. Ostateczny szyk to będzie czysta formalność.


Jakiś czas później:

Haftuję na lnie (już tradycyjnie) a czerwony element sweterka robię z metalizowanej muliny DMC Jewell Effect. Trochę glamouru ciastkowi nie zaszkodzi :)

Chciałabym też pochwalić się Wam, jakie wspaniałe podarki otrzymałam od Cecylii - poprosiłam ją o wzorek haftu, a tu proszę - cała paczka:


 Serduszko to cały pakiet łącznie z muliną i igłą, a wzory domków są przecudowne
 DZIĘKUJĘ SERDECZNIE!

czwartek, 20 września 2012

Filozofia trzylatki

W końcu ukończyłam drugi tom :) powiedzonek Oli. Z pewnością powstaną kolejne, gdyż jak wiecie umysł dziecka jest skarbnicą niewyczerpaną.













Wieczorami pożytkuję dobra z działki.





Te papryczki, to obrodziły naprawdę "ostro" :)

Buziaki!

poniedziałek, 17 września 2012

Segregator przedszkolaka

W niedzielne przedpołudnie, na szybko (da się inaczej?) ozdobiłam rant segregatora, który będzie w przedszkolu służył do wpinania kart pracy mojej Oli. Chciałam, żeby był odrobinę spersonalizowany, bo nie lubię takich anonimowych "łysych" i gładkich powierzchni :)


Wspominałam wcześniej, że podjęłam próbę zrobienia czegoś na szydełku. W zasadzie nie ma się czym chwalić, ale zamieszczę, chociażby, żeby za jakiś czas porównać, czy robię postępy.
Etui na telefon:

 Będę jeszcze musiała poćwiczyć to szydełkowanie :)

A poniżej... Naciągnęłam Mamę na kupno kilku książek z wzorami szydełkowymi i na druty. Tą akurat pożyczyłam i póki co, to oglądam:



A w środku:
"Żółty jesienny liść
Tyle mi opowiedział,
Dałaś mi go bez słów,
jednak on dobrze wiedział. "


:) ok, kończę ten post, bo bierze mnie "głupawka"