Translate

wtorek, 29 listopada 2011

Kartki

Sezon rozpoczęty, Święta za pasem, a i urodziny pewnego młodego dżentelmena miały miejsce. Oto, co między robieniem teatrzyku dla córki, zmianą pieluch synkowi i gotowaniem dla męża, udało mi się ostatnio zrobić.





 Czeka mnie też nie lada zadanie poprowadzenie kroniki Klubu Malucha. Bardzo się cieszę, że będę mogła dokumentować wyczyny tej miłej gromadki.


czwartek, 27 października 2011

Książeczka z Olimi powiedzonkami

Ola ma obecnie 2,5 roku. Mówi... od dawna. Mówi dużo, wyraźnie i... mówić lubi :)
Pierwsze słowa, nowości i próby nazywania poszczególnych członków rodziny zapisane są w specjalnym pamiętniku, prowadzonym od urodzenia.
Etap szlifowania języka, pierwszych buntów i zadawania pytań postanowiłam zawrzeć w takiej wyklejanej mini książeczce. Już na etapie zbierania materiałów i pierwszych wycinanek Ola nazwała ją: "Książeczką z Olimi powiedzonkami". Tak też dzieło to zostało nazwane.
Nie zabrakło w nim dziecięcego piętna - naklejki ze ślimakiem, którego Ola wydarła z malowanki, rozmazanego tuszu po.. solidnym kichnięciu... z czasem pewnie przybędzie jeszcze takich znaków, jak i mam nadzieję powiedzonek.


 Mamusiu, mogę na chwilę zobaczyć ten tusz?







niedziela, 11 września 2011

Sobotnie odkrycie Oli

Już od pewnego czasu obserwowaliśmy coraz większe zaokrąglanie się naszej świnki morskiej. Nie wiedzieliśmy natomiast ile jeszcze to zaokrąglanie potrwa.
W sobotni wieczór nasza córeczka - Ola - zawołała:
- Mamusiu, co to jest? Co to jest, o to? To mała świnka!!!
Kiedy podeszłam do klatki siedziało tam 4 małe stworki. Jedna osobno, a trzy pod mamą świnką.

Ola jest bardzo dumna ze swojego odkrycia. Jeden egzemplarz jest już zarezerwowany. Gdyby ktoś z Was był chętny na potomka tej pięknej pary, to za około miesiąc proszę dać znać.
 Dwa maluchy:
 Mama Świnka z dziećmi:

 Tata Świnek. Sprawca całego zamieszania. Teraz odizolowany od reszty, żeby znowu nie rozrabiał :).

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Finis coronat opus

Dwa lata z okładem czekał ten obrazek na swoje miejsce.
Kiedy go wyszywałam Ola była w brzuchu i niejeden krzyżyk był robiony podczas intensywnych kopniaków.
Teraz zyskał należne miejsce i wisi przy łóżeczku. Misie pilnują dobrego snu.