Zebrałam się w sobie i rozpoczęłam robienie świątecznych kartek.
Pierwsza powstała dziś i jest liftem kartki Noomiy, co oznacza, że weźmie udział w wyzwaniu na blogu firmowym Rapakivi.
Pora dnia i moje umiejętności wykluczają lepszą jakość zdjęć, za co przepraszam.
Poniżej oryginalna kartka Noomiy:
W związku z tym, że dziś 13 listopada, czyli nów księżyca zamieszczam także zdjęcie słoika z "twórczymi odpadkami":
Dobrej nocy i dobrego dnia!
Translate
wtorek, 13 listopada 2012
niedziela, 11 listopada 2012
Minihafciki - koszyk z włóczką
W comiesięcznej zabawie zainicjowanej przez Dendrobium haftujemy jeden z zaproponowanych małych haftów. Tym razem zdecydowałam się na koszyk z włóczką.
Wzór wydaje się banalny i to mnie zwiodło. Mnogość kolorów i ściegu backstich sprawiły, że haftowanie zajęło mi więcej czasu niż przewidziałam.
Haft jest wykonany na lnie i po raz pierwszy eksperymentalnie użyłam jednej nitki muliny. Nie będę tak więcej robiła, bo wolę, kiedy wzór jest bardziej "puchaty".
Przypomnę jeszcze zadanie z poprzedniego miesiąca. Wykończyłam tło i planuję zrobić kocie etui na igły
Zielone oczy, to malutkie koraliki.
Nawiązując do początku tego wpisu i Koleżanki o wdzięcznym nicku - Dendrobium chciałam Wam pokazać jak zaczyna kwitnąć moje dendrobium :)
Storczyk wypuścił aż 8 pędów kwiatowych. Bardzo się cieszę z tego kwitnienia, bo umila bury, jesienny czas. Storczyk ten kupiłam na wyprzedaży wynędzniałych egzemplarzy w jednym z marketów budowlanych. Lubię kupić za grosze zaniedbany kwiat i dbając o niego doprowadzać do obfitego kwitnienia.
Pozdrawiam Was serdecznie i gorąco witam nowe Obserwatorki: *Fiore* i Donka66. Dla zagranicznych Gości mojego bloga umieściłam opcję tłumaczenia.
Dziękuję za komentarze i poświęcony czas.
Wzór wydaje się banalny i to mnie zwiodło. Mnogość kolorów i ściegu backstich sprawiły, że haftowanie zajęło mi więcej czasu niż przewidziałam.
Haft jest wykonany na lnie i po raz pierwszy eksperymentalnie użyłam jednej nitki muliny. Nie będę tak więcej robiła, bo wolę, kiedy wzór jest bardziej "puchaty".
Przypomnę jeszcze zadanie z poprzedniego miesiąca. Wykończyłam tło i planuję zrobić kocie etui na igły
Zielone oczy, to malutkie koraliki.
Nawiązując do początku tego wpisu i Koleżanki o wdzięcznym nicku - Dendrobium chciałam Wam pokazać jak zaczyna kwitnąć moje dendrobium :)
Storczyk wypuścił aż 8 pędów kwiatowych. Bardzo się cieszę z tego kwitnienia, bo umila bury, jesienny czas. Storczyk ten kupiłam na wyprzedaży wynędzniałych egzemplarzy w jednym z marketów budowlanych. Lubię kupić za grosze zaniedbany kwiat i dbając o niego doprowadzać do obfitego kwitnienia.
Pozdrawiam Was serdecznie i gorąco witam nowe Obserwatorki: *Fiore* i Donka66. Dla zagranicznych Gości mojego bloga umieściłam opcję tłumaczenia.
Dziękuję za komentarze i poświęcony czas.
wtorek, 16 października 2012
czwartek, 11 października 2012
Minihafciki - czarny kot
Nie udało mi się wykończyć czarnego drania w terminie, ale wcale on taki mini nie jest a rozporządzenie o wydłużeniu doby o kilka godzin jeszcze nie weszło w życie.
Może ja zrobię z tego haftu igielnik? Albo okładkę na mały notes... Zobaczę jeszcze.
Chwilę temu:
Wczoraj były imieniny Daniela. Machnęłam kartkę z życzeniami:
Muszę już coś myśleć nad "Barbarą", mam pewien zaczyn w głowie, ale trzeba mierzyć zamiary na siły. Pawełek ma ciągle katar i przebijający się ząb, jak nie jeden to drugi - nie idzie mi funkcjonować normalnie.
Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze kochane komentarze i odwiedziny :) CMOKI!
Może ja zrobię z tego haftu igielnik? Albo okładkę na mały notes... Zobaczę jeszcze.
Chwilę temu:
Wczoraj były imieniny Daniela. Machnęłam kartkę z życzeniami:
Muszę już coś myśleć nad "Barbarą", mam pewien zaczyn w głowie, ale trzeba mierzyć zamiary na siły. Pawełek ma ciągle katar i przebijający się ząb, jak nie jeden to drugi - nie idzie mi funkcjonować normalnie.
Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze kochane komentarze i odwiedziny :) CMOKI!
poniedziałek, 8 października 2012
Pierniczkowy SAL - pierwsze krzyżyki
Przygotowania do "pieczenia ciastka":
Wymiętoszone to wszystko, ale przed małymi rączkami Pawełka nic się nie uchowa. Nie mam jeszcze małych guziczków, ale najważniejsze i najbardziej czasochłonne jest haftowanie. Ostateczny szyk to będzie czysta formalność.
Jakiś czas później:
Haftuję na lnie (już tradycyjnie) a czerwony element sweterka robię z metalizowanej muliny DMC Jewell Effect. Trochę glamouru ciastkowi nie zaszkodzi :)
Chciałabym też pochwalić się Wam, jakie wspaniałe podarki otrzymałam od Cecylii - poprosiłam ją o wzorek haftu, a tu proszę - cała paczka:
Serduszko to cały pakiet łącznie z muliną i igłą, a wzory domków są przecudowne
DZIĘKUJĘ SERDECZNIE!
Wymiętoszone to wszystko, ale przed małymi rączkami Pawełka nic się nie uchowa. Nie mam jeszcze małych guziczków, ale najważniejsze i najbardziej czasochłonne jest haftowanie. Ostateczny szyk to będzie czysta formalność.
Jakiś czas później:
Haftuję na lnie (już tradycyjnie) a czerwony element sweterka robię z metalizowanej muliny DMC Jewell Effect. Trochę glamouru ciastkowi nie zaszkodzi :)
Chciałabym też pochwalić się Wam, jakie wspaniałe podarki otrzymałam od Cecylii - poprosiłam ją o wzorek haftu, a tu proszę - cała paczka:
Serduszko to cały pakiet łącznie z muliną i igłą, a wzory domków są przecudowne
DZIĘKUJĘ SERDECZNIE!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
