Translate

niedziela, 15 stycznia 2012

Zakupy i prezenty

Zakupy i prezenty co temat, którego nie może zabraknąć na blogu, który w nazwie swej posiada słowo "przyjemności". Z początkiem roku wiele sklepów oferuje atrakcyjne ceny, więc grupa lubelskich scraperek skrzętnie to wykorzystuje podczas wspólnych zakupów. O tym jednak za chwilę.
Wczoraj, podczas naszego spotkania (zdjęcia Immacola), zostałam obdarowana niezwykłą ilością fantastycznych rzeczy, które dla mnie są prawdziwymi skarbami:
Wycinanki z pięknych dziurkaczy brzegowych
 różnokolorowe kanwy i mnóstwo, mnóstwo mulin! oraz krosno do haftowania, którego nie sfotografowałam.
Widzicie ile tego jest? Góra! Te wszystkie prezenty dostałam od Dexterowej, której jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję. CMOK!

Zakupy robiłam wspólnie z Dziewczynami w sklepach: Kreatywny zakątek, Scrapki, Świat pasji, Papier A4.
  Dzięki uprzejmości Dexterowej i Jej rozlicznych kontaktów zakupy z E-bay:
Żeby tego było mało, to jeszcze jedna koleżanka powiedziała o wyprzedaży w Kulturomaniaku i proszę bardzo:

Na spotkaniu nabyłam także dziurkacz narożnikowy od Moni:

Podczas spotkania nie mogło zabraknąć też efektywnej pracy. Oto wycinanki, które mogłam zrobić dzięki dziurkaczom Cygi oraz jej wprawnym dłoniom :). Dwa motyle wykroiła Julapi. Dziękuję!
Ostatnie zdjęcie zadaje kłam twierdzeniu, jakoby na spotkaniach naszych wyłącznie się plotkowało ;)

piątek, 13 stycznia 2012

Made in Japan



Albo będzie zakładka, albo breloczek. Jeszcze nie zdecydowałam. Ta laleczka przypomina mi trochę moją Córkę  :)

piątek, 6 stycznia 2012

niedziela, 25 grudnia 2011

TUSAL 2012

Totally Useless Stitch-A-Long

Zbliża się Nowy Rok, więc trzeba go rozpocząć od zabawy. Ta jest jak najbardziej dla mnie.
Po szczegóły zapraszam na Blog Cyber Julki.
A to mój wkład w zabawę. Co miesiąc będę też zamieszczała zdjęcia słoiczka z "rękodzielniczymi  odpadkami". He he, jeszcze muszę go jakoś przyozdobić.


piątek, 23 grudnia 2011

Świątecznie

Już jutro Wigilia. Pora zaprezentować świąteczne kartki i małe co nieco, które jakimś cudem udało mi się zrobić (to pewnie magia Świąt).
Kartki nabrały wyrazu dzięki wykrojnikowym podarunkom od AgaSi, której bardzo dziękuję.
Jedna z nich powędrowała bardzo daleko, bo aż do Indonezji, gdzie przebywa moja bliska Rodzina (tęsknię za Wami!).






Od dwóch dni nie wychodziłam z kuchni. Dzieci były grzeczne, Ola bardzo pomagała. Efekty są w takiej między innymi postaci:





Powyżej - ciasteczka z przepisu na Piernikowe misie z powidłami. Nie miałam misiowej foremki, użyłam zwykłej do ciasteczek. Jako nadzienie włożyłam dżem brzoskwiniowy robiony przeze mnie latem z owoców z babcinego ogrodu. Mniam.

Piernik staropolski. Ciasto dojrzewało cztery tygodnie. Placki przełożyłam powidłami śliwkowymi z bakaliami. Eksperymentalnie dodałam kandyzowaną kantalupę. Zobaczymy, co powiedzą Goście.





Życzę Wam wszystkich pięknych, spokojnych i radosnych Świąt!